Nowości w biblioteczce i akcesoriach do włosów

Długo się zastanawiałam na jaki temat mogłabym zrobić post. Trochę zachłysnęłam się wakacjami i chciałam, żeby pojawiało się tu jak najwięcej postów wakacyjnych. Ale nie tędy droga! Ostatnio uzmysłowiłam sobie, że mogłabym Wam pokazać parę drobiazgów, które niedawno kupiłam. Co Wy na to? :) 

Najpierw pokażę Wam książkę. Jest to druga część serii "Dawca". Pierwsza książka z tego cyklu bardzo mi się spodobała. Autorka (Lois Lowry) ma już duże doświadczenie w pisaniu, dlatego jej dzieła (nie bójmy się użyć tego słowa :)) czyta się z przyjemnością. "Skrawków błękitu" nie zaczęłam jeszcze czytać, ale wiem, że mi się spodoba!


Druga rzecz to szczotka do włosów. Pomyślicie pewnie: "zwariowała - pokazywać na blogu szczotkę do włosów?!". Pokazuję ją z prostego powodu. W ostatnim czasie buszowałam troszkę po blogach włosomaniaczek. I czego się dowiedziałam? Najzdrowsze są szczotki z włosia! Poszłam więc do Rossmana i znalazłam: drewniana, z naturalnego włosia i z zaokrąglonymi szpilkami do masażu skóry głowy. Możecie ją znaleźć tutaj. Korzystałam z niej i jestem bardzo zadowolona. Jedynym minusikiem jest to, że włosy lekko się elektryzują, ale to jak wyglądają po użyciu tej szczotki całkowicie to rekompensuje.


Ciekawa jestem z jakich Wy szczotek korzystacie
i jakie macie aktualnie plany czytelnicze :)

PS. Napisałam wpis gościnny. Jeśli chcecie wiedzieć na jakim blogu
i kiedy się on ukaże koniecznie śledźcie fanpage bloga!

2 komentarze: