Na temperaturę na dworze niestety (albo stety) nie mamy zbyt wielkiego wpływu. Musimy sobie jakoś radzić: czy to z mrozem czy z upałem. W dzisiejszym wpisie zebrałam parę wskazówek jak nie dać się gorącu na dworze .
1. Zwiąż włosy!
Owszem, rozpuszczone może wyglądają ładnie, ale na pewno nie będą twoim przyjacielem w upalne dni. Zamiast tego zrób sobie koczka na czubku głowy czy wysoką kitkę. Odkryty kark powoduje, że od razu jest ci chłodniej!
2. Nawodnij się!
W lecie bywa tak gorąco, że niektórym nawet nie chce się jeść. Według mnie można nie jeść, byle się nawadniać! Genialnie nadaje się do tego arbuz. Możesz też zrobić sobie lemoniadę lub wodę smakową (dodając świeże owoce!). Możesz też wrzucić kilka kostek lodu.
3. Ochłodź się od wewnątrz!
Każdy wie, że niezawodnie w tym zadaniu sprawdzają się lody. Jak już wiecie z facebookowego fanpage'a napisałam wpis gościnny, w którym znajdziecie przepis na lody z kiwi. Kto jeszcze nie widział - zapraszam na bloga Oli.
4. Wychodź z domu wczesnym rankiem lub późnym wieczorem!
Absolutnie nie spaceruj po dworze w godzinach 11-17. W tym czasie słońce przypieka najbardziej. To odpowiednia pora, żeby zrobić sobie siestę :)
A jakie są Wasze sposoby na przeżycie upałów?
Też stosuję te rady!
OdpowiedzUsuńPozdrowionka ^^
Zapraszam na konkurs! KONKURS |KLIK|
♥by-sylwia.blogspot.com♥
Stosuję rady, które napisałaś w poście:)
OdpowiedzUsuńhttp://x-the-second-half-of-life-x.blogspot.de/